Początek sezonu Aston Villi w Premier League był pełen wyzwań, ponieważ klub znalazł się w niepewnej sytuacji po czterech meczach. Niedawna porażka 1:2 u siebie z Nottingham Forest jeszcze bardziej pogłębiła ich problemy, oznaczając trzecią porażkę w pierwszych czterech meczach i pozostawiając ich bez zwycięstwa w lidze [1]. Ten wynik był szczególnie znaczący, ponieważ oznaczał pierwszą od 32 lat domową porażkę Aston Villi z Nottingham Forest, podkreślając niepokojącą tendencję w ich domowym bilansie [1].
Mecz z Nottingham Forest przyniósł również nową falę problemów z kontuzjami dla trenera Unaia Emery’ego. Obrońca Ian Maatsen musiał zejść z boiska z powodu kontuzji kostki pod koniec meczu, a obawy budzi możliwość jego długiej przerwy [2]. Do problemów defensywnych doszedł Pau Torres, który również został zmieniony w pierwszej połowie z powodu nieokreślonego problemu, który później potwierdzono jako uraz mięśnia dwugłowego uda, który może wykluczyć go z gry na miesiąc [3]. Poważność tych kontuzji spowodowała, że Aston Villa zakończył mecz w dziesiątkę, po tym jak wykorzystali już wszystkie swoje zmiany, gdy Maatsen doznał kontuzji [2]. Nowy nabytek Matteo Ruggeri ma teraz wypełnić lukę po kontuzji Maatsena [1].
Wyzwania taktyczne i trenerskie
Osobisty bilans Unaia Emery’ego przeciwko Oliverowi Glasnerowi również kontynuował swój niekorzystny trend, z Emerym bez zwycięstwa w ośmiu meczach przeciwko trenerowi Nottingham Forest [2]. Ta ciągła walka z Glasnerem dodaje kolejną warstwę złożoności do obecnych trudności Aston Villi. Dostosowania taktyczne zespołu podczas meczu z Nottingham Forest były również zauważalne, z Nicolasem Jacksonem zastąpionym w przerwie z powodu obaw, że mógłby otrzymać czerwoną kartkę po wczesnym żółtym kartoniku [1]. Tammy Abraham wszedł jako jego zmiennik, podczas gdy John McGinn musiał grać jako awaryjny lewy obrońca przez ostatnie 12 minut z powodu kryzysu kontuzji [3]. Te wymuszone zmiany podkreślają problemy z głębią składu i wpływ kontuzji na wyniki zespołu na boisku. Alyssonowi udało się strzelić swojego pierwszego gola dla Aston Villi, tymczasowo wyrównując wynik, oferując krótką chwilę wytchnienia w inaczej trudnym spotkaniu [2].
Głębokość składu i debiutanci
Rosnąca lista kontuzji wymusiła włączenie nowych i mniej doświadczonych graczy do składu. Johan Manzambi i Ibrahim M’Baye zadebiutowali w Aston Villi w ostatnim meczu, co pokazuje, jak bardzo Emery musi sięgać do swoich rezerw [3]. Brak kluczowych obrońców, takich jak Maatsen i Torres, może również otworzyć szansę dla Taylora Harwood-Bellisa, który ponownie został pominięty w składzie, ale teraz może spodziewać się szansy na środku obrony [1]. Zależność od debiutantów i graczy na niewłaściwych pozycjach podkreśla obecne obciążenie składu i pilną potrzebę stabilności i powrotu do formy. Niemożność drużyny do zdobycia zwycięstwa w pierwszych czterech meczach ligowych jest znaczącym zmartwieniem dla klubu i jego kibiców [3].
Co to oznacza
Aston Villa zajmuje obecnie 19. miejsce w tabeli Premier League, zdobywając zaledwie 1 punkt w pierwszych czterech meczach. Ich bilans 0 zwycięstw, 1 remisu i 3 porażek, z 1 strzelonym i 7 straconymi bramkami, maluje ponury obraz ich dotychczasowej formy. Ostatnie wyniki, w tym porażka 1:2 u siebie z Nottingham Forest i porażka 0:4 na wyjeździe z Brighton, podkreślają ich zmagania. Chociaż zwycięstwo 3:2 na wyjeździe nad Club Brugge w Lidze Mistrzów daje promyk nadziei, ich forma ligowa pozostaje głównym zmartwieniem. Następny mecz to wyjazd Aston Villi do Tottenhamu w Premier League. Biorąc pod uwagę ich obecną formę i rosnącą listę kontuzji, będzie to znaczący test dla zespołu Unaia Emery’ego, a prognoza strony na mecz zostanie zablokowana 24 godziny przed rozpoczęciem.