Punkt uratowany na MKM Stadium
Brentford wyjechał z Hull z remisem 1-1 w Premier League, ale żeby go zdobyć, musiał zareagować. Hull prowadziło po rzucie karnym Oliego McBurniego, a [1] podaje, że jedenastkę sprokurował Aaron Hickey. Stracenie bramki z rzutu karnego to takie niepowodzenie, które potrafi wybić drużynę z rytmu, jednak Brentford odpowiedziało w 63. minucie.
Bramkę na 1-1 zdobył Dango Ouattara, a z tego samego raportu meczowego wynika, że akcję wypracował Igor Thiago. Ten szczegół ma znaczenie, bo forma Thiago była później krytykowana. Asysta pokazuje, że nadal uczestniczył w akcji, która dała punkt, nawet jeśli jego ogólna gra nie zadowoliła wszystkich kibiców.
W przypadku Hull [2] zauważa, że był to ich trzeci kolejny remis u siebie. Mecz był więc pojedynkiem dwóch zespołów, które mają trudności z przekuwaniem wyrównanych spotkań w zwycięstwa. Żaden z raportów nie podaje informacji o kontuzjach, zawieszeniach ani wyborze składu Brentford, więc najważniejszy jest sam wynik: bramka stracona z rzutu karnego, bramka odrobiona i brak kolejnych przełomów po obu stronach.
Opinia kibiców i informacje o składzie
Nie wszyscy kibice Brentford byli zadowoleni z wyniku. [3] zacytowało kibica Michaela Johnstona, który uznał, że zawodnicy grali zbyt beztrosko. Szczególnie wskazał na Igora Thiago, opisując jego ostatnią formę jako niepokojącą po remisie, i stwierdził, że klub musi w tym sezonie zacząć zamieniać remisy w zwycięstwa. To opinia jednego kibica, a nie wniosek statystyczny, a źródło nie podaje żadnych informacji o kontuzjach ani wyborze składu, które by ją potwierdzały. Mimo to jest to przydatny wyznacznik nastrojów wokół drużyny, która remisuje częściej, niż wygrywa.
W wyjściowej jedenastce [4] wskazało, że w podstawowym składzie Brentford miał wystąpić Mamadou Sangare. Relacja na żywo była niedostępna w chwili przygotowywania podsumowania, więc o jego obecności świadczy wyłącznie nagłówek i nic więcej nie da się powiedzieć o reszcie składu ani ustawieniu.
Podsumowując, obraz jest taki: zespół, który utrzymał się w meczu i nie rozsypał się po stracie gola, ale którego kibice chcą większej determinacji. Krytyka formy zawodnika po remisie jest czymś powszechnym, a opinia jednego kibica nie powinna być traktowana jako ocena całej kadry. Pokazuje ona natomiast, jakie oczekiwania wiążą się z drużyną, która znajduje się w górnej szóstce.
Co mówią ostatnie wyniki
Ligowy dorobek Brentford opiera się na remisach. W ostatnich pięciu znanych wynikach Brentford pokonało Chelsea 3-0 u siebie, zremisowało 2-2 z Bournemouth na wyjeździe, zremisowało 2-2 z Aston Villą na wyjeździe, przegrało 1-2 z Liverpoolem u siebie, a następnie zremisowało 1-1 z Hull. To jeden zwycięski mecz, trzy remisy i jedna porażka w pięciu spotkaniach, a wszystkie trzy remisy padły na wyjeździe.
Bilans bramek opowiada podobną historię. Brentford strzelało gole we wszystkich tych pięciu meczach, co jest dobrym znakiem dla ataku, a w czterech z nich zdobyło co najmniej dwie bramki. Problem leży po drugiej stronie: w każdym z tych pięciu spotkań Brentford również traciło gole, a tylko mecz z Chelsea zakończył się czystym kontem, z którego można być dumnym. Tracenie przynajmniej jednego gola w każdym meczu utrudnia zamienianie punktu w trzy.
Mecz z Hull przebiegał według tego samego schematu. Brentford nie przegrało, co przedłuża serię, ale po wyrównaniu nie przejęło też kontroli nad grą. Porażka u siebie z Liverpoolem wygląda dziwnie obok dwóch remisów 2-2 na wyjeździe i pokazuje, jak cienkie są marginesy. Jedna bramka więcej lub mniej w tych meczach zmieniłaby obraz sezonu Brentford, dlatego frustracja kibiców związana z zamienianiem remisów w zwycięstwa jest łatwa do zrozumienia.
Co to oznacza
Brentford zajmuje szóste miejsce w Premier League z 11 punktami po 8 meczach. Bilans to dwa zwycięstwa, pięć remisów i jedna porażka, przy 14 strzelonych i 9 straconych bramkach. Różnica bramek wynosząca plus pięć jest cechą zespołu konkurencyjnego, który łatwo zdobywa gole, a to remisy przeszkadzają w osiągnięciu wyższego dorobku punktowego. Pięć remisów w ośmiu meczach to dużo zmarnowanych punktów, ale to też powód, dla którego Brentford wciąż jest blisko czołówki, a nie oddala się od niej.
Forma mówi to samo. Jedno zwycięstwo w ostatnich pięciu meczach, przy trzech remisach, to stabilność, a nie spadek, a wyrównująca bramka w Hull pokazuje drużynę, która potrafi odpowiedzieć, gdy przegrywa. Problemem jest obrona: tracenie goli w każdym z tych pięciu spotkań oznacza, że Brentford rzadko ma zapas, który pozwala utrzymać wynik.
Następny mecz stawia wprost pytanie. 31 października Brentford gra u siebie z Nottingham w Premier League, a domowe spotkanie to szansa, by odpowiedzieć na wezwanie do wygrywania zamiast remisowania. Prognoza serwisu na ten mecz zostanie zablokowana 24 godziny przed pierwszym gwizdkiem, więc na razie nie ma dostępnej prognozy. Niezależnie od tego, co pokaże, zadanie jest proste: utrzymać strzelanie goli, uszczelnić obronę i zamieniać wyrównane mecze w zwycięstwa.
Źródła
- The Guardian: Ouattara rescues point for Brentford as Hull maintain unbeaten home record theguardian.com ↩
- BBC Sport: Hull draw third consecutive home game after being held by Brentford bbc.co.uk ↩
- BBC Sport: Igor Thiago form ‘concerning’ for Brentford fan bbc.co.uk ↩
- Sky Sports: Sangare starts for Brentford at Hull LIVE! skysports.com ↩