Real Sociedad jedzie na San Mamés 1 listopada na baskijskie derby z Athletic Club. Przyjeżdżają w dobrej formie: [1] informuje o czterech zwycięstwach w ostatnich pięciu meczach i piątym miejscu w LaLiga z 19 punktami. Derby pokaże, czy ta seria przełoży się na jeden z najtrudniejszych wyjazdów w lidze.
Kadra i nieobecności
Lista kontuzjowanych jest krótka. Według [2] Real Sociedad zakończyło przedostatni trening przed meczem bez nowych problemów zdrowotnych, co daje 23 dostępnych zawodników. Álvaro Odriozola jest jedynym nieobecnym z powodu kontuzji.
Innym głośnym brakiem jest Arsen Zakharyan. [3] pisze, że nie znalazł się w kadrze na derby i że Matarazzo się tego spodziewał. Ten sam raport opisuje wpływ tej nieobecności jako ograniczony, ponieważ Zakharyan nie był częścią regularnej rotacji trenera. Brak wygląda więc raczej na decyzję selekcyjną niż na dotkliwą stratę i nie powinien mocno zmienić kształtu zespołu.
Przy tak licznej dostępności zawodników Matarazzo ma realne wybory. W derbach to dobry problem, ale oznacza też, że pierwszy skład nie jest jeszcze w pełni ustalony.
Prawdopodobny skład
Obrona i bramkarz wydają się najbardziej pewną częścią zespołu. Doniesienia wskazują Álexa Remiro w bramce, a przed nim Aramburu, Jona Martína, Mamadou Sarra i Sergio Gómeza. Wiarygodność tej informacji jest umiarkowana, ponieważ raport z 30 października traktuje ten skład jako prawdopodobny, a nie potwierdzony.
Niepewność dotyczy środka pola. Jon Gorrotxategi wydaje się wyprzedzać Yangela Herrerę, a Carlos Soler i Beñat Turrientes są opisywani jako rywale o pozostałe miejsce. Traktuj to jako przechył, nie pewnik: źródła dają temu mniej więcej równe szanse.
W ataku Mikel Oyarzabal i Gonçalo Guedes mają zacząć mecz. Raport z 30 października dodaje, że Luka Sučić, Ander Barrenetxea i Takefusa Kubo rywalizują o pozostałe dwa miejsca w ataku. Orri Steinn Óskarsson ma zacząć na ławce, choć i to jest oznaczone jako niepewne.
Forma i co pokazują wyniki
Serię, która stoi za dobrą formą, łatwo prześledzić. Real Sociedad wygrało na wyjeździe z Valencią 3-2, u siebie z Deportivo La Coruña 3-2, na wyjeździe z Málagą 5-2 i u siebie z Levante 2-1. W tych czterech zwycięstwach strzelili 13 goli i stracili siedem, więc wyniki były widowiskowe, ale nie szczególnie szczelne z tyłu.
Jedyna porażka w ostatnich pięciu meczach przyszła 13 września, czyli domowa przegrana 0-3 z Atlético Madryt. To jedyny ostatni wynik, który wygląda na wyraźny krok wstecz, i padł z jednym z mocniejszych zespołów ligi.
W całym sezonie bilans to sześć zwycięstw, jeden remis i trzy porażki w 10 meczach, przy 19 zdobytych i 18 straconych golach. Różnica bramek wynosząca zaledwie plus jeden rzuca się w oczy przy dorobku punktowym. Atak działa, ale zespół oddaje szanse, a gospodarze z Athletic z pewnością chcą to wykorzystać.
Co to oznacza
Piąte miejsce z 19 punktami po 10 meczach to solidna pozycja dla Real Sociedad, a tabela formy to potwierdza. Cztery zwycięstwa w pięciu meczach pokazują zespół, który zdobywa mnóstwo goli i znajduje sposoby na wygrywanie otwartych spotkań. Cienka różnica bramek wynosząca plus jeden jest zastrzeżeniem: punkty są wyższe niż rzeczywista przewaga na boisku.
Następny mecz stawia inne pytanie niż większość ostatnich. Ostatnie zwycięstwa przyszły w spotkaniach z dużą liczbą goli, z Valencią, Deportivo, Málagą i Levante. Derby na San Mamés będzie prawdopodobnie bardziej fizyczne i bardziej wyrównane, a stracenie dwóch goli, tak jak we wszystkich czterech ostatnich zwycięstwach, może tam sporo kosztować.
Progноза serwisu to odzwierciedla. Daje Athletic Club wąską przewagę, z przewidywanym wynikiem 2-1. Prawdopodobieństwa wynoszą 38,0% na zwycięstwo gospodarzy, 28,0% na remis i 34,0% na zwycięstwo Real Sociedad, więc różnica między drużynami jest niewielka. Zwycięstwo Real Sociedad jest dalekie od wykluczenia, zwłaszcza przy prawie pełnej kadrze i ataku prowadzonym przez Oyarzabala i Guedesa. Wynik w derbach powie też wiele o tym, czy ta seria to prawdziwy skok w górę tabeli.