Tottenham Hotspur przeżywa obecnie swój najtrudniejszy start w historii sezonu Premier League, zdobywając zaledwie dwa punkty w pierwszych pięciu kolejkach. Tę ponurą passę pogorszył domowy remis 2:3 z Aston Villą, wynik, który menedżer Roberto de Zerbi opisał jako podkreślający “zbyt kruchy” charakter zespołu [1]. Trudności klubu pojawiają się pomimo znaczących letnich inwestycji, co rodzi pytania o gotowość zespołu i ogólną formę. W przegranym meczu z Aston Villą bramki dla gości zdobyli Johan Manzambi, Nicolas Jackson i Emiliano Buendía, podczas gdy Conor Gallagher i Jan Paul van Hecke zdobyli późne bramki pocieszenia dla Spurs [2]. To przedłużyło ich serię bez zwycięstwa do pięciu meczów, co stanowi ostry kontrast w porównaniu do oczekiwań przed rozpoczęciem sezonu [3].
Forma i dyspozycja zawodników pod lupą
Menedżer Roberto de Zerbi otwarcie poruszył kwestie dotyczące kondycji fizycznej kilku kluczowych zawodników. W szczególności wymienił Jamesa Maddisona, Conora Gallaghera, Dominica Solanke, Tosin Adarabioyo, Marcosa Senesiego i Sávio, stwierdzając, że muszą poprawić swoją kondycję fizyczną [1]. Ta publiczna ocena podkreśla głębszy problem w składzie, który może wpłynąć na ich zdolność do konsekwentnego występowania przez 90 minut. Nowy nabytek Sandro Tonali, który rozpoczął mecz przeciwko Aston Villi [3], nie zaznał jeszcze zwycięstwa w żadnym ze swoich pięciu występów w Premier League dla Tottenhamu, co jest statystyką podkreślającą zbiorowe trudności zespołu, a nie indywidualne braki [3]. Sávio również rozpoczął mecz, podczas gdy Conor Gallagher wszedł na boisko z ławki rezerwowych na sześć minut przed końcem [2].
Problemy z kontuzjami i zmiany taktyczne
Ostatni mecz z Aston Villą przyniósł również kolejne problemy z kontuzjami i dylematy taktyczne dla Tottenhamu. Obrońca Micky van de Ven potrzebował pomocy medycznej z powodu skaleczenia policzka podczas meczu i tymczasowo opuścił boisko [2]. Chociaż wrócił na boisko, jego forma pozostaje punktem zmartwienia. Mateus Fernandes został zmieniony w przerwie, a menedżer de Zerbi wyraził niezadowolenie z jego gry, stwierdzając, że “nie podobało mu się” to, co zobaczył [1]. Jan Paul van Hecke był również na boisku, gdy Aston Villa strzeliła pierwszą bramkę, a później został zmieniony [1]. Mohammed Kudus wszedł na boisko w przerwie, co wskazuje na próby de Zerbiego zmiany dynamiki meczu [2]. Te zmiany i problemy z kontuzjami sugerują zespół, który ma trudności ze znalezieniem stabilnego i skutecznego składu.
Co to oznacza
Tottenham Hotspur zajmuje obecnie ostatnie miejsce w tabeli Premier League, na 20. pozycji, z zaledwie 2 punktami zdobytymi w pięciu meczach. Ich bilans zeru zwycięstw, dwóch remisów i trzech porażek, w połączeniu z bilansem bramkowym -6 (2 strzelone gole, 8 straconych), maluje ponury obraz. Ostatnia forma pokazuje niepokojący trend: porażka 2:3 z Aston Villą, a następnie dwa kolejne remisy 0:0 z Evertonem i Nottingham Forest, a potem kolejne porażki 0:2 z Newcastle United i 0:3 z Brentfordem. Ta seria wyników potwierdza ich najgorszy start w historii kampanii Premier League. Obecna pozycja i forma klubu wskazują na głęboko zakorzenione problemy z konsekwencją i wynikami. Następny mecz będzie kluczowy dla Tottenhamu, aby spróbować odwrócić swój los, ale biorąc pod uwagę obecną formę, osiągnięcie pozytywnego wyniku będzie znaczącym wyzwaniem.
Źródła
- BBC Sport: No revival in sight for 'fragile' Spurs after Villa defeat bbc.co.uk ↩
- The Guardian: Aston Villa grab victory despite late Spurs goals as De Zerbi’s side are booed off theguardian.com ↩
- Football Italia: Ruggeri shines on first Premier League start as Tonali fades again football-italia.net ↩