Everton rozpoczął kampanię Premier League od mieszanki obiecujących występów i ukrytych obaw dotyczących głębi składu. Ich ostatni mecz zakończył się dramatycznym remisem 2:2 u siebie z Manchesterem United, w którym nowe twarze od razu zrobiły wrażenie [1].
Ainsley Maitland-Niles, pozyskany w ostatnim dniu okienka transferowego z Lyonu za 4,3 mln funtów, okazał się natychmiastowym bohaterem, strzelając wyrównującą bramkę w doliczonym czasie gry przeciwko Manchesterowi United [2]. Oczekuje się, że będzie odgrywał znaczącą rolę na prawej obronie, zwłaszcza po przejściu na emeryturę Seamusa Colemana [1]. Jednak menedżer David Moyes zdecydował się wystawić Merlina Röhla na prawej obronie w meczu z United, pomimo przybycia Maitland-Nilesa [2].
Kolejnym graczem, który znalazł się na pierwszych stronach gazet, jest Tyrique George, który strzelił swojego pierwszego gola w Premier League dla Evertonu w tym samym meczu i podpisał teraz stały kontrakt z klubem [3]. Występ George’a przeciwko Manchesterowi United został podkreślony, a menedżer Moyes wyraził optymizm co do jego przyszłego rozwoju [4]. Hayden Hackney również wywarł znaczący wpływ jako zmiennik, podczas gdy Jack Grealish wrócił do kadry i wniósł wkład z ławki rezerwowych [2].
Mimo tych pozytywnych indywidualnych wkładów, okienko transferowe pozostawiło Everton z zauważalnie wąskim składem seniorskim. Klub zakończył lato z tylko jednym uznanym napastnikiem, jednym prawym obrońcą i jednym lewym obrońcą [5]. Sytuację pogorszyło odejście Nathana Pattersona i fakt, że Folarin Balogun wycofał się z transferu z Monaco w ostatnim dniu okienka [1]. Thierno Barry, jedyny napastnik, zmarnował cztery duże okazje w Premier League w tym sezonie, podkreślając potrzebę większej liczby opcji ofensywnych [1].
David Moyes, który został ponownie mianowany menedżerem Evertonu w styczniu 2025 roku, przyznał się do niezadowolenia kibiców z powodu stanu składu [6]. Wyraził swoje zaangażowanie w zjednoczenie klubu pomimo tych wyzwań [5]. Kluczowi gracze, tacy jak Jordan Pickford, James Tarkowski, James Garner i Kiernan Dewsbury Hall, byli na boisku podczas remisu z Manchesterem United [7].
Co to oznacza
Everton zajmuje obecnie 8. miejsce w tabeli Premier League z 5 punktami po 3 meczach, wygrywając jeden i remisując dwa, strzelając 5 bramek i tracąc 3. Ich ostatnia forma to remis z Manchesterem United (2:2), remis z AFC Bournemouth (1:1) i zwycięstwo nad Crystal Palace (2:0). Wskazuje to na odporny początek sezonu, zwłaszcza późne wyrównanie przeciwko United. Jednak wcześniejsze porażki z Tottenhamem Hotspur (0:1) i Sunderland AFC (1:3) pod koniec poprzedniego sezonu podkreślają niekonsekwencje. Następny mecz to wyjazd Evertonu do Tottenhamu, trudne spotkanie, które jeszcze bardziej przetestuje głębię i odporność składu.
Źródła
- BBC Sport: After transfer worries, Everton have an unlikely new hero bbc.co.uk ↩
- The Guardian: Maitland-Niles stunner rescues late point for Everton against Manchester United theguardian.com ↩
- BBC Sport: Everton FC bbc.co.uk ↩
- Sky Sports: Everton latest: George was problem for Man Utd, he'll get better too, says Moyes skysports.com ↩
- BBC Sport: I've never spoken to Everton owner Friedkin - Moyes bbc.co.uk ↩
- BBC Sport: Man Utd result won't calm Everton fans - Moyes bbc.co.uk ↩
- The Guardian: Everton v Manchester United: Premier League – live theguardian.com ↩