Bez porażki, ale bez przekonania na Anfield
Start Liverpoolu w sezonie 2026/27 Premier League był mieszany, naznaczony niepokonaną serią we wszystkich rozgrywkach, ale także niepokojącym trendem remisów u siebie. The Reds zremisowali trzy z pierwszych czterech meczów Premier League, w tym dwa kolejne 0-0 z Fulham i remis 2-2 z Nottingham Forest na Anfield [1]. Jest to dopiero trzeci raz od 63 lat, kiedy Liverpool zremisował swoje dwa pierwsze mecze domowe w lidze [1]. Chociaż niepokonana seria trenera Andoniego Iraoli trwa, brak zdobycia maksymalnej liczby punktów w tych spotkaniach rodzi pytania o potencjał ofensywny drużyny i ogólną świeżość [2]. Szczególnie występ przeciwko Fulham opisano jako pozbawiony iskry ofensywnej i kreatywności [3], a sam Iraola ubolewał nad brakiem skuteczności [4].
Dostosowania taktyczne i występy zawodników
W ostatnim remisie z Fulham w wyjściowym składzie Liverpoolu znalazło się kilka godnych uwagi wyborów i taktycznych rozwiązań. Bradley Barcola zadebiutował w Premier League od pierwszej minuty, grając na lewej stronie w formacji 4-2-3-1, a trener Iraola zauważył, że otrzymuje minuty, aby budować swoją kondycję fizyczną i pewność siebie [4]. Wystartowali również Florian Wirtz i Alexander Isak, podczas gdy Víctor Muñoz został ustawiony na prawym skrzydle [1], [4]. Środkowa para Dominik Szoboszlai i Ryan Gravenberch była wielokrotnie przechodzona, co przyczyniło się do niepoukładanej gry w pierwszej połowie [3]. Kostas Tsimikas został zmieniony w przerwie, a zarówno Muñoz, jak i Gravenberch zostali zastąpieni po 60 minutach [1]. W obronie Jeremy Jacquet dokonał kluczowych interwencji, a wprowadzenie Ronalda Araújo na prawą obronę podobno zapewniło większe bezpieczeństwo z tyłu [5].
Perspektywa trenera i obawy o zmęczenie
Andoni Iraola otwarcie mówił o przyczynach ostatnich problemów Liverpoolu, zwłaszcza o braku kreatywności w ataku przeciwko Fulham. Częściowo przypisał brak świeżości drużyny krótkiej przerwie po środowym zwycięstwie w Lidze Mistrzów [4]. Drużyna wyglądała na fizycznie i mentalnie zmęczoną, mając trudności z utrzymaniem wymaganego tempa [1]. Pomimo tych problemów, Liverpool pozostaje niepokonany we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie [6], co jest świadectwem ich odporności, nawet jeśli ich forma u siebie w lidze była daleka od doskonałej. Historycznie rzecz biorąc, Liverpool ma mocny bilans przeciwko Fulham na Anfield, wygrywając osiem z ostatnich 11 spotkań [5], co czyni ostatni remis tym bardziej zaskakującym.
Co to oznacza
Liverpool zajmuje obecnie 7. miejsce w Premier League z 6 punktami po czterech meczach, wygrywając jeden i remisując trzy. Ich bilans bramkowy wynosi +2 (6 strzelonych goli, 4 stracone). Chociaż pozostają niepokonani we wszystkich rozgrywkach, trzy remisy w pierwszych czterech meczach ligowych, szczególnie u siebie z Fulham i Nottingham Forest, podkreślają trudności w przekształcaniu dominacji w zwycięstwa. Ostatnia forma obejmuje zwycięstwo nad Atlético Madryt w Lidze Mistrzów i Ipswich Town w lidze, ale są one wciśnięte między frustrujące remisy u siebie. Nadchodzący mecz na wyjeździe z Bournemouth będzie kluczowym testem dla Liverpoolu, aby zademonstrować swoją zdolność do zdobycia trzech punktów na wyjeździe i poprawy swojej pozycji w lidze.
Źródła
- BBC Sport: More dropped points at Anfield - is it too early for Liverpool to worry? bbc.co.uk ↩
- Sky Sports: 'Tired' Liverpool, Chelsea's leaky defence and Villa's attacking concerns skysports.com ↩
- The Guardian: Frustrated Liverpool lack any spark as Fulham claim deserved first point theguardian.com ↩
- Sky Sports: Iraola bemoans Liverpool's lack of cutting edge and explains Barcola plan skysports.com ↩
- The Guardian: Premier League today: how to watch Liverpool v Fulham, TV channels & live stream theguardian.com ↩
- BBC Sport: Liverpool FC bbc.co.uk ↩