Dwa zwycięstwa, ale tabela wciąż wygląda ciasno
Sezon Tottenhamu zaczął się słabo, a ostatnie wyniki tylko częściowo zmieniają ten obraz. Bilans w lidze to teraz dwa zwycięstwa, trzy remisy i trzy porażki w ośmiu meczach, z ośmioma strzelonymi i dziesięcioma straconymi golami. To daje dziewięć punktów i 14. miejsce. [1] zauważa, że Spurs są zaledwie trzy punkty nad strefą spadkową, więc zapas jest niewielki.
Kierunek zmian jest lepszy niż pozycja w tabeli. 10 października Spurs zremisowali 1-1 na wyjeździe z Manchesterem United. 19 października pokonali u siebie Coventry City 3-1. Pięć dni później wygrali 2-0 na Chelsea. Przed tą serią była domowa porażka 2-3 z Aston Villą 19 września i bezbramkowy remis z Evertonem tydzień wcześniej. Dwa zwycięstwa z rzędu to skromna seria, ale wyraźnie odcinająca się od formy, która zepchnęła klub do dolnej połowy tabeli.
Wynik z Chelsea waży więcej. Guardian opisuje go jako pierwsze zwycięstwo Tottenhamu na Stamford Bridge bez straconego gola od 1986 roku. Czyste konto na wyjeździe w meczu z taką historią to cenny sygnał dla zespołu, który w pierwszych ośmiu ligowych meczach stracił dziesięć goli.
Fernandes i Tonali zmieniają kształt środka pola
Guardian przypisuje poprawę w dużej mierze jednej zmianie taktycznej. Mateus Fernandes zagrał w defensywnej części środka pola na Chelsea obok Sandro Tonaliego, pierwszy raz, gdy dwaj nowi nabytki z pomocy wystąpili razem. Fernandes grał głębiej niż zwykle, a artykuł łączy lepszą równowagę drużyny właśnie z tym ustawieniem.
Ten duet warto obserwować, bo odpowiada na pytanie strukturalne. Głębszy duet daje obronie większą ochronę i stabilniejszą podstawę do budowania akcji. Jeden mecz to niewielka próba, a wygrana z Chelsea nie dowodzi, że kombinacja się utrzyma. Daje jednak sztabowi trenerskiemu coś konkretnego do budowy, a kolejne spotkania pokażą, czy ten układ stanie się stałym wyborem, czy był jednorazowym rozwiązaniem.
Ogólny nastrój jest pozytywny. Prowadzący podcast [2] twierdzą, że Spurs poprawiają grę pod wodzą Roberto De Zerbiego w tym sezonie. To opinia i dyskusja, a nie informacja o drużynie, więc najlepiej traktować to jako kontekst. Ten sam program zwraca uwagę na brak ustabilizowanej dziewiątki w klubie, co przypomina, że atak wciąż ma otwarte pytanie, nawet gdy środek pola wygląda pewniej.
Crystal Palace przyjeżdża z własnym małym wzlotem
Sobotni goście są w lepszej formie niż kilka dni temu. [3] informuje, że Crystal Palace pokonali Fulham w Carabao Cup w środę i awansowali do ćwierćfinału. Zakończyło to serię czterech meczów bez zwycięstwa we wszystkich rozgrywkach. Ich poprzedni wynik ligowy to porażka 0-5 na wyjeździe z Brighton wcześniej w tym miesiącu, co pokazuje, jak kruca była ich forma.
Pierre Sage mówi, że jego drużyna w drugiej połowie meczu z Fulham wyglądała bardziej jak zespół, jaki sobie wyobraża. Sky Sports nie podaje żadnych informacji o składzie poza tym, więc niewiele można powiedzieć o tym, kto zagra. Wizyta w Tottenhamie będzie pierwszym ligowym testem, czy ta gra w drugiej połowie była jednorazowym zrywem, czy początkiem odbudowy.
Poza boiskiem [4], powołując się na brytyjskie media, informuje, że Tottenham obserwuje lewego obrońcę Villarrealu Alexa Freemana jako możliwego zastępcę, gdyby Pedro Porro odszedł. Zainteresowani mają być także Manchester United i Chelsea. To nie jest potwierdzony transfer i nie wpływa na sobotni mecz.
Co to oznacza
Tottenham zajmują 14. miejsce z 9 punktami, a bilans bramek to minus dwa. Dwa ostatnie zwycięstwa wyciągnęły ich z kiepskiego startu, ale nie z zagrożenia. Ostatnie pięć wyników ligowych to remis, porażka, remis, zwycięstwo, zwycięstwo, przy czym najnowszy jest na końcu. To skromny, ale realny trend wzrostowy.
Następny mecz stawia bezpośrednie pytanie: czy Spurs potrafią przekuć dobry tydzień w serię? Crystal Palace, 31 października, to pierwszy z pięciu rywali, których Guardian wymienia: Palace, Leeds, Ipswich, Sunderland i Fulham. Zakładanie maksymalnej liczby punktów w tym okresie nie jest realistyczne, ale dobra seria wyników może oddalić Spurs od strefy spadkowej, a potknięcie szybko sprowadzi ich z powrotem do dyskusji o dolnej połowie tabeli.
Prognoza Predict.game na ten mecz zostanie zablokowana 24 godziny przed rozpoczęciem, więc typ nie jest jeszcze opublikowany. Warto zwrócić uwagę na to, czy Fernandes i Tonali znów zagrają razem, czy obrona powtórzy czyste konto ze Stamford Bridge oraz czy lepsza gra Palace w drugiej połowie w pucharze przełoży się na ligę. Odpowiedzi na te trzy pytania będą więcej mówić o sezonie Tottenhamu niż sam wynik z Chelsea.