Niepokojący początek sezonu
Tottenham Hotspur przeżywa trudny początek kampanii Premier League, zajmując 17. miejsce po czterech meczach. Najbardziej uderzającą statystyką jest ich niezdolność do znalezienia drogi do siatki, ponieważ nie strzelili ani jednego gola w lidze w tym sezonie. Ta bezbramkowa seria trwa ponad 400 minut i jest pierwszym przypadkiem od września 2006 roku, kiedy Spurs nie zdołali strzelić gola w czterech kolejnych meczach Premier League [1]. Ich niedawny remis 0:0 u siebie z Evertonem podkreślił te ofensywne problemy, a drużyna odnotowała oczekiwany wskaźnik bramek (xG) na poziomie zaledwie 0,64 [2]. Ten wynik był również ich trzecim remisem 0:0 w ostatnich czterech meczach, co jeszcze bardziej podkreśla brak impetu w ataku [3].
Menedżer Roberto De Zerbi, obecny główny trener Tottenham Hotspur [4], przyznał trudności zespołu. Jako czynniki przyczyniające do powolnego startu i postrzeganego “mentalnego bloku” w składzie wymienił kontuzje kluczowych graczy, takich jak Mickey van de Ven, Mateus Fernandes, James Maddison i Dominic Solanke, odniesione przed sezonem, a także późne transfery okienkowe, takie jak Sávio [5]. Pomimo tych wyzwań, De Zerbi twierdzi, że nie czuje presji związanej ze znacznymi letnimi wydatkami transferowymi klubu, podkreślając jasny plan i projekt dla zespołu [6].
Letnie transfery i problemy z kontuzjami
Tottenham Hotspur był aktywny w letnim okienku transferowym, sprowadzając kilku znaczących zawodników. Matheus Fernandes, Omar Marmoush i Sávio to letnie nabytki, przy czym Sávio dołączył późno w oknie transferowym [4], [5]. Dołączył również Sandro Tonali, stając się najdroższym włoskim piłkarzem w historii [4]. Pomimo tych inwestycji, ofensywna produkcja zespołu była minimalna. W niedawnym remisie z Evertonem Omar Marmoush i Sávio grali na pozycjach ofensywnych, ale atakujący zespołu podobno brakowało pewności siebie i często rezygnowali ze strzałów w dogodnych sytuacjach [1], [1].
Kontuzje również odegrały rolę w zakłócaniu rytmu zespołu. Mickey van de Ven, Mateus Fernandes, James Maddison i Dominic Solanke odnieśli kontuzje podczas przedsezonowego okresu w Australii [5]. Mateus Fernandes na przykład stracił 15 dni treningu z powodu kontuzji. James Maddison, który również doznał urazu barku, był dostępny do gry przeciwko Evertonowi i pojawił się na boisku jako późny rezerwowy, zaznaczając swój powrót do gry [7]. Inni gracze, jak Destiny Udogie i Pedro Porro, byli również niedostępni z powodu kontuzji na mecz z Evertonem [3].
Taktyczne wybory i występy zawodników
W niedawnym bezbramkowym remisie z Evertonem, wyjściowa jedenastka Roberto De Zerbiego obejmowała Antona Kinský’ego w bramce, a w obronie Mickeya van de Vena, Jana Paula van Hecke i Archiego Graya [8]. Archie Gray rozpoczął mecz na prawej obronie zastępując kontuzjowanego Pedro Porro [3]. Pomimo solidności w obronie, która pozwoliła drużynie na zachowanie czystego konta w ostatnich remisach [4], problemy w ataku nadal się utrzymują. Jan Paul van Hecke zmarnował dogodną okazję z bliskiej odległości na początku meczu, a Mateus Fernandes oddał pierwszy celny strzał dla Tottenhamu w drugiej połowie, który został łatwo obroniony [2], [7]. Obserwatorzy zauważyli niezdolność drużyny do wykorzystywania okazji i ogólny brak pewności siebie w ataku [7].
Z ławki rezerwowych na boisko weszli James Maddison i Mohammed Kudus, przy czym Maddison powrócił po kontuzji barku [1]. Istnieje nadzieja, że powrót kluczowych graczy i dalsza integracja nowych nabytków pomogą złagodzić obecną posuchę bramkową. Jednakże, wśród kibiców zaobserwowano niepokój wśród zawodników, co wskazuje na głębszy problem w składzie [9].
Co to oznacza
Tottenham Hotspur zajmuje obecnie 17. miejsce w tabeli Premier League z zaledwie 2 punktami po 4 meczach. Ich bilans 0 zwycięstw, 2 remisów i 2 porażek, w połączeniu z 0 strzelonymi i 5 straconymi bramkami, maluje ponury obraz. Ostatnia forma pokazuje dwa kolejne remisy 0:0 z Evertonem i Nottingham Forest, po dwóch porażkach z Newcastle United (0-2) i Brentford (0-3). Ta przedłużająca się bezbramkowa seria jest znaczącym zmartwieniem dla klubu z aspiracjami do gry w europejskich pucharach. W następnym meczu Tottenham podejmie Aston Villę na własnym stadionie w Premier League. Biorąc pod uwagę ich obecne problemy pod bramką przeciwnika i pozycję w dolnej połowie tabeli, ten mecz będzie kluczowy dla Tottenhamu, aby przełamać swoją niemoc strzelecką i zacząć piąć się w górę tabeli ligowej.
Źródła
- BBC Sport: Toothless Spurs blank again as new era turns into a false dawn bbc.co.uk ↩
- Sky Sports: Winless Spurs remain goalless after another bore draw against Everton skysports.com ↩
- The Guardian: Tottenham still waiting for first league goal of season after draw against Everton theguardian.com ↩
- Football Italia: De Zerbi claims ‘I’d be the best coach in Italy’ after winless Tottenham start football-italia.net ↩
- The Guardian: De Zerbi says Spurs have ‘mental block’ after wait for league win continues theguardian.com ↩
- Football Italia: De Zerbi insists he’s not under pressure over Tottenham transfer spending football-italia.net ↩
- BBC Sport: Tottenham analysis: Goalless start stretches to 400 minutes bbc.co.uk ↩
- Football Italia: De Zerbi under pressure: Tottenham still without a goal after 4 games football-italia.net ↩
- BBC Sport: 'I think these Spurs players look anxious' bbc.co.uk ↩